Najśmieszniejsze reklamy znanych producentów

Published by:

Poniżej najśmieszniejsze reklamy telewizyjne. Niektóre nie były w ogóle emitowane na antenie jakiejkolwiek telewizji. Twórcy takich reklam udowadniają, że reklama nie musi zawierać tylko suchych informacji o produkcie, czasem w ogóle nie musi zawierać informacji o produkcie wystarczy, że pojawia się logo marki (jak w przypadku kubków reklamowych) lub wizerunek produktu ale reklama jest tak śmieszna, że szybko zostaje zapamiętana na bardzo długo.

 

Oliwa z pierwszego tłoczenia
Na początku ukazuje się spokojny i słoneczny krajobraz gaju oliwnego w krajach śródziemnomorskich. Jest to miejsce dojrzewania oliwek, z których wytwarzana jest oliwa z pierwszego tłoczenia. Dzięki oliwie z biedronki uzyskamy dojrzały smak naszych potraw z lekką nutą pieprzu. Na końcu pojawia się słoik z zatłoczonymi ogórkami konserwowymi jeden krzyczy: ” A który mówił, że tłoczenie jest bezsensu ?!”

 

Woda mineralna Polaris – z parciem na szkło?
Woda Polaris sprzedawana w sieci sklepów Biedronka pochodzi z utworów skalnych z okresu kredy, które zostały zaprezentowane w filmie. Widoczna jest przebyta droga o długości 152 m, która pokonuje woda w czasie jej wydobycia. Najśmieszniejsze są ziemniaczki na końcu reklamy, które twierdza, że też były pod ziemią a do telewizji się nie pchają.

 Ale bigos
Kapusta, kiełbasa, koncentrat pomidorowy, cebula i pieczarka to główni bohaterowie w tej reklamie – składniki bigosu. Brakuje tylko śliwek – bo wpadły w kompot.

 

To jakaś chińszczyzna !
Do grupy warzyw podbiega zdenerwowana pieczarka i pyta czy już wiadomo co będzie na obiad. Czosnek, którego podtrzymują pozostałe warzywa czytając książkę kucharską stwierdza, że to co jest w niej napisane to jakaś chińszczyzna. Nie przypadkiem warzywa występujące w reklamie to czosnek, marchewka, por, papryka, cebula i pieczarka – produkty z biedronki polecają się do dań chińskich.

 

 Co się Pani tak trzęsie ?
Wszyscy wiedzą dlaczego galaretka się trzęsie – bo ananas wyszedł z puszki, podobno śmietanę ubił. Brzmi smacznie prawda? To reklama produktów z biedronki, które polecają się na przyjęcia.

Jak dwa gołąbki
Tę reklamę można jak najbardziej odnieść do ludzkich zachowań: zazdrość i obgadywanie. Bo jeszcze wczoraj kapusta mówiła, że jej mięso nie interesuje bo jest wegetarianką a teraz gruchają sobie jak dwa gołąbki. Czy pomidory są zazdrosne? Nie tylko polecają się na obiad :-)

 

Kapusta chce być gwiazdą – casting do roli w surówce.
Piękna kapusta widziałaby się w głównej roli w jakiejś surówce, ale pasowałaby jej też ciepła posadka w zupie. To chyba jedyna branża, gdzie nie posiadanie żadnego doświadczenia jest mile widziane – świeże produkty z biedronki znowu polecają się na obiad.

 

 Jajka w jakuzzi
Każdy w Święta Wielkanocne chce się zrelaksować i odpocząć. Jajka z biedronki również miały taki zamiar dlatego wskoczyły do jakuzzi. Jeśli ktoś ich nie zaciągnie w te świąteczne dni do roboty obiecują, że będą twarde – po kąpieli we wrzątku nikt nie ma wątpliwości, że będzie inaczej. Produkty z biedronki polecają się na święta Wielkanocne.

 

Przecież ktoś musi się poświęcić.
Zawsze jest ktoś kto musi się poświęcić. Jajkom z biedronki nie podoba się abstrakcja jaka jest wykonywana przez malującą pisanki dziewczynkę. Wiadomo, że pomalowane jajka trafią do świątecznego koszyczka dlatego, jedno jajko chce się poświęcić.

 

Gdzie są paluszki?
Ta reklama budziła swego czasu wiele kontrowersji. Wiele osób źle zrozumiało reklamę i przekształcali słowo dip na d..a (tylna część ciała). Oficjalnie więc ogłaszam że poprawna cześć dialogu brzmi: Nie wiesz gdzie są paluszki ? – w dipie. Swoją drogą krakersiki też wyglądają smacznie.

 

Skąd się wzięła łyżeczka?
Dzięki maskotce jaką stworzyła firma Danone ich reklamy stały się już kultowe (prawie tak jak kubki reklamowe). W tym filmie mały głód atakuje biednego studenta z nogą w gipsie. Student nie poddaje się małemu głodowi i stanął do walki. Ponieważ nie może chodzić, siłą wzroku przyciąga Danio i wygrywa z małym głodem. Reklama kończy się hasłem „dobrze mieć Danio pod ręką”. Pomysł na reklamę dobry jednak twórcy nie przemyśleli wszystkiego do końca,  jest jedna wtopa – skąd się wzięła łyżeczka?

Mama zawsze pomoże
Każdy chyba miał taki dylemat jak ten młody człowiek z reklamy. Otwieramy lodówkę pełną przeróżnych produktów i stwierdzamy, że nie ma nic do jedzenia. Pojawia się mały głód i czymś trzeba go zapchać. W tej reklamie też tak jest. Główny bohater otwiera lodówkę i krzyczy – mamo nie ma nic do jedzenia! Wtedy pojawia się Mały Głód i szykuje się do ataku. Na pomoc przychodzi mama, która krzyczy – za sałatą!. Młody odsuwa sałatę i znajduje Danio – metodę na głoda. Hasło „ZA SAŁATĄ” stało się już kultowe.

 

Zakochany mały głód.
Jest jak typowy prześladowca. Najpierw zbiera informacje i zdjęcia. Szpieguje każdy krok. Stworzył nawet ołtarz ku czci ukochanej. Na końcu przystępuje do stworzenia okazji do spotkania. Niestety kończy się to fiaskiem. Chyba wybrał złą drogę. Zjeżdżanie po linie to nie był dobry pomysł – tym bardziej, że okno było zamknięte. Dziewczyna zauważyła głoda i szybko chwyciła za danio. Mały głód runął w otchłań miejską skąpany płatkami róż, które przygotował dla dziewczyny. Niestety reklama nie jest już tak śmieszna jak jej poprzedniczki. Może dlatego, że mieć prześladowce to nic śmiesznego.

 

Chuck pomaga się wyluzować
Kultowa postać Chucka maskotki chupa chupsa pomaga się wyluzować. A jeśli nie pomaga to przynajmniej pokazuje jak to zrobić. W tej reklamie pokazany jest skok na bungee. Chuck dzięki lizakowi jest spokojny i odprężony. Obok siada kozacki kolo, który podczas skoku wydziera się ze strachu. Na chucku takie bungee nie zrobiło, żadnego wrażenia. Reklama jest trochę dziwna bo pokazuje, że dzięki lizakom można mieć odlot jak po trawce. Niestety nie ma tu żadnego pozytywnego przesłania. Ale lizaki chupa chups na szczęście dają radę – mniam.

 

Największą furorę robią reklamy, które są jakimś cyklem – jedna reklama jest połączona z poprzednią, opowiada jakąś historię. Ważne również aby w reklamie pojawiała się postać, która stanie się maskotką i będzie bardzo lubiana przez odbiorców. Taka reklama sprawdziła się spółce TP i Orange. Na początku słynni Serce i Rozum reklamowali tylko Telekomunikację Polską, jednak w momencie gdy obie firmy się połączyły reklamy również połączono. Dobrym posunięciem było to, że w momencie połączenia się firm została wyemitowana reklama z przeprowadzką.


Dla porównania poniżej seria reklam z lat 90. Teraz takie reklamy nas śmieszą, ale kiedyś naprawdę odnosiły skutek. Patrząc na taki blok reklamowy zdajemy sobie sprawę, że nie tylko technika poszła na przód ale również nastawienie reklamodawców. Od tamtych czasów nastało wiele istotnych zmian. Zmieniło się np. prawo zakazujące reklamę co po niektórych produktów, sporządzono ustawę dotyczącą reklam i konkurencji. Zmieniło się również poczucie estetyki twórców reklamy. Teraz odbiorca reklamy patrzy na nią tylko wtedy gdy ma przy tym chwilę radości, gdy reklama jest śmieszna lub występuje w niej postać, która jest lubiana. W latach 90 reklamy były zbyt długie, udawane i często zakłamane.

Reklamy samochodów sprzedawanych w latach 90 są przekomiczne. Najzabawniejsza jest reklama Cinquecento YOUNG, który zostaje porównany do psa bo „okazuje posłuszeństwo i przywiązanie”. Podobno obroni i chroni a co ważniejsze nie pożera tak jak Twój piesek bo jest ekonomiczne. Najśmieszniejsze jest jednak hasło reklamowe na końcu TWÓJ PRZYJACIEL CZEKA U DILERA.  Dziś taka reklama budzi zbyt wiele złych skojarzeń i pewnie nie zostałaby wyemitowana.

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 5.0/5 (2 votes cast)